podatek od netflixa

Wraz z wprowadzeniem nowej tarczy antykryzysowej, tarczy 3.0, wśród nowych zapisów znalazł się ciekawy podatek. Jest to tzw. podatek od Netflixa, czyli obowiązkowe świadczenie od serwisów dostarczających usługi audiowizualne na żądanie. Podobny podatek funkcjonuje już we Francji i coraz więcej państw rozważa jego wprowadzenie.

Wysokość podatku ma wynieść 1,5% od rocznego przychodu uzyskanego z opłat za korzystanie z medium. Zostanie on nałożony na platformy takie jak Netflix, HBO GO, Prime Video, Player i Ipla, a przychody z tytułu opłaty mają zostać przeznaczone Polskiemu Instytutowi Sztuki Filmowej (PISF), pod argumentem próby wsparcia polskiej kinematografii, która w ostatnim czasie bardzo ucierpiała. Ekonomiści szacują, że wpłaty przyniosą PISF milionowe przychody, a dokładniej ok. 15 milionów złotych do końca roku 2020, a w kolejnych latach ponad 20 milionów złotych!

Istnieje możliwość, że wprowadzenie tego podatku jest działaniem dotyczącym podatku cyfrowego, którego zwolennikami są eksperci z Polskiej Karty Suwerenności Cyfrowej. Uważają za konieczność wprowadzenie większej kontroli cyfrowych korporacji w Polsce i Europie, i dlatego należy włączyć platformy streamingowe w obowiązujące już zasady.

Warto wspomnieć, iż idea takiego podatku nie jest niczym nowym. Od dawna stosują go właściciele kin, nadawcy telewizyjni oraz dystrybutorzy audiowizualni. Naturalnie, jak to z podatkami, koszt ponoszą konsumenci (podatek wliczany jest w cenę świadczeń). Nie mówi się o tym wiele, jako że wszyscy do tego przywykliśmy. Podatek od Netflixa stał się głośną sprawą między innymi dla tego, że został nałożony na bardzo popularnego giganta – Netflixa, z którego korzystają codziennie miliony użytkowników.

Pojawia się jednak kilka pytań: czy aby napewno jest to podatek? Przecież podatki są pobierane przez państwo lub jednostkę samorządu terytorialnego, a nie jak w tym przypadku Instytut. Piotr Gliński, wicepremier, powiedział, iż jest to składka medialnych gigantów. Czy podatek ten ma na celu ratowanie gospodarki w czasach wirusa? Został w końcu zawarty w tarczy antykryzysowej.