placenie pod stolem

Jak podaje Polski Instytut Ekonomiczny w jednym z najnowszych raportów:

1.4 miliona pracowników w Polsce, czyli 12% osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, otrzymuje część wynagrodzenia pod stołem.

Prawie co trzeci pracownik mikrofirmy otrzymuje część wynagrodzenia pod stołem.

17 miliardów złotych dochodów stracił sektor finansów publicznych w 2018 roku z powodu zjawiska płacenia pod stołem.

Płacenie pod stołem to sytuacja, w której część wynagrodzenia wypłacana jest “nieoficjalnie”, poza umową. Pracownik dostaje należność w dwóch częściach: oficjalnej, zadeklarowanej w umowie o pracę, i nieoficjalnej, którą dostaje od pracodawcy na podstawie niepisanej i nieformalnej umowy w gotówce. Pozwala to uniknąć ewidencji i płacenia zobowiązań takich jak PIT, składka emerytalna, składki na ubezpieczenie społeczne, czy też składka zdrowotna.

„Płacenie pod stołem dotyczy przede wszystkim pracowników, którzy formalnie uzyskują niskie dochody” (+/- płaca minimalna). „Dotyczy więc przede wszystkim pracowników o niskich kwalifikacjach lub niskim doświadczeniu”. Wielu z Was może to nie zdziwić – płacenie pod stołem jest bardzo skutecznym podwyższeniem zarobków osób zarabiających najmniej i może stanowić znaczący procent ich dochodów – zdecydowanie wyższy niż w przypadku bogatszych.

A jakie są konsekwencje tego zjawiska? Jest ich kilka. Po pierwsze, na skutek płacenia pod stołem wartości, które znamy, chociażby średnie wynagrodzenie wynoszące prawie 5700zł brutto (I kw. 2021, GUS), są zaniżone. Główny Urząd Statystyczny zbiera i analizuje tylko i wyłącznie oficjalne wynagrodzenia, które, jak się dowiadujemy, nie są całkowitymi wynagrodzeniami. Drugim skutkiem jest ubytek dochodów sektora finansów publicznych. PIE w raporcie podaje, że państwo nie otrzymuje kwoty porównywalnej z luką VAT i CIT. Ponadto, płacenie pod stołem zaburza konkurencję na rynku, zmniejsza bezpieczeństwo socjalne pracowników i sprawia, że emerytury będą niższe.

Mimo konsekwencji zjawisko to ma zdecydowanie zauważalną skalę w polskiego gospodarce. Pracownicy i pracodawcy chętnie unikają wysokiego opodatkowania i wykorzystują słabość instytucji kontrolnych. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy powinniśmy z tym walczyć? A może jest to naturalne i płacenie pod stołem jest nie do uniknęcia?

Maciej Litewski, 23 maja 2021