orlen lotos

Każdy z nas poruszając się czy samochodem, czy komunikacja miejską, z pewnością nie raz mijał stacje paliw Lotos czy Orlen. Są to jedne z najbardziej rozpoznawalnych stacji benzynowych w Polsce.

W najbliższym czasie oba koncerny zostaną najprawdopodobniej złączone, a co za tym idzie, Lotos rocznie tracić będzie miliardy złotych. Wszystko spowodowane będzie wykupieniem większości akcji Lotosu przez Orlen. Inaczej mówiąc, zostanie on w pełni zależny od wielkiego koncernu państwowego. Przy zakupie około 66% akcji gdańskiego rywala Orlen zmierzy się z wydatkiem 7.7 miliarda złotych. Minusem takiej transakcji będzie przekazanie ok. 30% udziałów oraz „dużego pakietu praw zarządczych” do zagranicznego koncernu konkurującego z Orlenem. Tak zarządziła Komisja Europejska.

Ostatecznie, przejęcie Lotosu przez Orlen spowoduje także przekazanie połowy produkcji rafinerii gdańskiej wraz z marżą do zagranicznej kompanii naftowej. Finalna decyzja co do fuzji koncernów podjęta zostanie 22 lipca przez Komisję EU. Najgorsze spekulacje przewidują, że taki ruch może doprowadzić do monopolu na rynku paliw Europy Środkowo Wschodniej, a co za tym idzie drastycznego wzrostu cen paliw.

Wiele polityków nie zgadza się z powyższym twierdzeniem. “Po to się łączymy, by wyzwolić pewnego rodzaju oszczędności, optymalizować koszty, zdecydowanie więcej pieniędzy przeznaczać na rozwój, badania, inwestycje. By się nie dublować” – powiedział prezes PKN Orlen. Prezes ma w głowie wizję europejskiego czempiona. W jego planach jest też możliwe przejęcie PGNiG.

A jak Wy uważacie? Jak wpłynie to na polską gospodarkę?

Feliks Wielkopolan, 16 lipca 2020