ostry cień

Ostatni tydzień przyniósł burzliwą dyskusję na temat słów wypowiedzianych przez prezydenta Andrzeja Dudę w akcji #Hot16Challenge2. Fragment o „ostrym cieniu mgły” wywołuje niemałe zakłopotanie u każdego, kto próbuje na własny sposób zinterpretować tę nietypową zbitkę słów.

Jako pierwszy do słów odniósł się prof. Jan Hartman, który stwierdził, że słów tych można doszukać się w Talmudzie, księdze Judaizmu. Prezydent zdementował tę tezę i zarzucił prof. Hartmanowi wytworzenie taniej prowokacji, która miała za zadanie zainicjować różnego rodzaju antysemickie wypowiedzi i zachowania. Prezydent mówi, że każdy powinien samodzielnie poszukać swojej interpretacji ostrego cienia mgły.

Stwierdzenie, że sentencja związana jest tylko i wyłącznie z sytuacją polskiej służby zdrowia, nie musi być wcale takie pewne. Można doszukiwać się w niej nawiązania do aktualnej sytuacji gospodarczej. Jak wiecie, koronawirus znacząco wpływa na gospodarkę. Zauważyliśmy pewne podobieństwa tekstu rapu i faz przejściowych epidemii:
1️⃣Mgła – symbolizuje to, co epidemia przyniosła w każdym sektorze gospodarczym, a także w życiu publicznym. Niepewność, lęk, strach i niewiedza są czynnikami, które wytwarzają „niewidzialną zasłonę”, uniemożliwiającą utrzymanie płynności i ładu w każdej strukturze zbiorowości ludzkiej.
2️⃣Ostrość cienia – epidemia jest ostrzem, które przebija struktury nie tylko polskiej, ale każdej gospodarki, a osłabiając ją burzy jakikolwiek ład, jaki dotychczas w niej występował.
3️⃣Cień – jest pokłosiem epidemii, która pozostawi w gospodarce uprzedzenie o możliwym powrocie zarazy i kolejnych recesjach gospodarczych. Pozostawia za sobą dym i pył załamania gospodarczego. Właśnie z „ostrym cieniem mgły” mierzy się nasza gospodarka, a pakiety pomocowe mają za zadanie jak najmocniej złagodzić negatywny wpływ epidemii.

Ostry cień mgły to już rzeczywistość. Widać to na przykładzie naszego największego partnera handlowego – Niemiec. W niemieckiej gospodarce po raz pierwszy od siedmiu lat pojawiła się recesja techniczna. Choć pandemia zaatakowała Niemcy dopiero w połowie marca, zdążyła się ona odbić na wynikach gospodarki w pierwszym kwartale. Zgodnie z danymi statystycznymi podanymi przez niemiecki urząd statystyczny Destatis, gospodarka naszego zachodniego sąsiada skurczyła się już o 2,2% i nadal maleje. Urząd wskazuje na ostry spadek konsumpcji i inwestycji w środki trwałe. Znaczący spadek względem czwartego kwartału 2019 odnotowały zarówno eksport, jak i import. „Będzie jeszcze gorzej, zanim będzie lepiej” – powiedział Reutersowi Carsten Brzeski z ING.

Mapa zmian gospodarki na świecie nakłada się na mapę zachorowań na koronawirusa. Najmocniej na kontynencie dostało się: Francji (-5.4% PKB), Włochom (-4,8% PKB) oraz Słowacji i Hiszpanii (po 4,1%). Na tę chwilę Polska może szczycić się statusem zielonej wyspy, gdyż wzrost gospodarczy naszego kraju wynosi +1,6%. Wynikami zaskakujemy Europę, a nawet cały świat.

Według szacowań ekonomistów pozytywna sytuacja gospodarcza naszego kraju utrzyma się jeszcze przez około trzy miesiące, lecz patrząc na walkę „z ostrym cieniem mgły” przez naszych sąsiadów, recesja może nadejść jeszcze szybciej…