kryzys wszyscy

Wszyscy słyszeliśmy już o tarczy antykryzysowej, czyli pakiecie rozwiązań przygotowanych przez rząd w celu zmniejszenia skutków nadchodzącego kryzysu gospodarczego, który spowodowany będzie, a tak naprawdę już jest, paraliżem, związanym z pandemią koronawirusa. Jednak czy okażą się one skuteczne? Powinniśmy być świadomi, że tak naprawdę to każdy z nas dokłada swoją cegiełkę do nieuniknionego regresu gospodarczego.

Aby zrozumieć, dlaczego kryzys dotknie każdego z nas, należy się przyjrzeć obostrzeniom, które sukcesywnie wprowadzał polski rząd. 10 marca zostały odwołane wszelkie imprezy masowe, 11 marca zawieszono działanie szkół i przedszkoli, 1 kwietnia zamknięto wiele punktów usługowych, zawieszono także połączenia lotnicze, wprowadzono rozmaite ograniczenia poruszania się. Podobne obostrzenia zostały wprowadzone w większości państw na całym świecie. Celem takich działań ze strony władz jest oczywiście próba zahamowania rozprzestrzeniania się koronawirusa i zmniejszenie liczby zachorowań. Niestety, będą one miały tragiczne skutki dla światowej gospodarki.

Aby zauważyć i zrozumieć, że kryzys dotknie wielu branż, oraz że każdy z nas przyczynia się do tego nieuniknionego załamania gospodarczego, wystarczy przeanalizować swoje wydatki z czasów przed kwarantanną oraz po wprowadzeniu obostrzeń. Sale fitness, siłownie, salony kosmetyczne i fryzjerskie, centra rekreacyjne, galerie handlowe, kawiarnie, restauracje stoją puste. Pozbawione są klientów, a tym samym zysków. Wiele firm podejmuje próby zdalnego świadczenia usług, jednak w większości przypadków przychody i tak są znacznie niższe niż przed pandemią. Spowodowane jest to tym, że w obecnej sytuacji wydajemy w większości znacznie mniej pieniędzy na rozrywkę, paliwo, wizyty w różnych punktach usługowych, jak wymienione wcześniej restauracje, salony fryzjerskie czy kawiarnie. Ktoś mógłby nam pogratulować, że udało nam się zmniejszyć nasze wydatki, jednak ma to ogromne, negatywne konsekwencje.

To, że mniej pieniędzy opuszcza naszą kieszeń, oznacza również, że mniej trafia na konta wielu przedsiębiorstw. Po pandemii sytuacja gospodarcza w naszym kraju nie będzie taka sama jak przed kwarantanną – zamknie się ulubiona restauracja, kawiarnia, często odwiedzany salon fryzjerski czy siłownia. Rząd w ramach tarczy antykryzysowej obiecuje m.in. dopłaty do wynagrodzeń oraz zwolnienie z odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne. Jednak czy to działania okażą się skuteczne i uratują przedsiębiorstwa przed bankructwem?

Możecie się zastanawiać – ale jak to? Czy niewydawanie pieniędzy, z pozoru pozytywne, ma tak negatywne skutki? Niestety, taka jest prawda. PKB ma kilka składowych. Największym z nich jest właśnie konsumpcja – odpowiada za około 60% naszego wskaźnika! Podczas MPE 2020 opowiadał o tym Pan Mariusz Staniszewski – Prezes Zarządu Noble Funds. Jeżeli chcielibyście zobaczyć urywek z jego wystąpienia to odsyłamy Was do filmiku:
https://www.facebook.com/1768609933436151/videos/168423924597945/