e-juan

Płatności elektroniczne nie są nowością. Takie usługi jak PayPal, Blik, G-pay czy kryptowaluty są dostępne od lat. Chiński rząd planuje wprowadzić powiew świeżości na ten rynek. BLC (Bank Ludowy Chin) ma zamiar wprowadzić w tym roku Cyfrowego Juana.

Oficjalna chińska cyfrowa waluta będzie oparta na depozycie juanów w BLC. Jest ona rozwijana od ponad pięciu lat. Przy obecnych założeniach, banki będą zobowiązane wymienić część zdeponowanych u nich juanów na pieniądze cyfrowe i rozprowadzić po firmach i obywatelach przy pomocy technologii mobilnych.

Juan cyfrowy jest już używany w kilku miastach i aplikacjach. Jak na razie testy przebiegają bezproblemowo i wkrótce wszyscy obywatele będą mieli możliwość pobrania oficjalnej, rządowej aplikacji bankowej. Coś, co odróżnia juana cyfrowego od dostępnych obecnie na rynku aplikacji, takich jak WeChat Pay czy Alipay, to fakt, że BLC gwarantuje bezpieczeństwo przechowywanych tam środków na poziomie przechowywania gotówki w banku. Dla milionów osób, które używają smartfonów jako zamienników kart płatniczych, używanie nowego sposobu płatności będzie dziecinnie proste.

Jeżeli oficjalna elektroniczna wersja pieniądza całkowicie zastąpi materialne pieniądze, chiński rząd uzyska dwie dodatkowe moce: łatwość w przyznawaniu zasiłków potrzebującym i dokładne monitorowanie wydatków każdego obywatela.

Pomysł na juana cyfrowego nie zrodził się jednak z tego powodu. Pierwotną przyczyną jest obawa rządu przed tym, że biorąc pod uwagę rozpowszechnianie się płatności mobilnych, technologiczni giganci mają za dużą kontrolę nad użytkownikami. Nowa waluta ma być alternatywą.

Całkowite przejście na nowatorski sposób płatności z pewnością zajmie dużo czasu. W końcu pieniądze w formie, w jakiej je znamy, towarzyszą nam od ponad 3000 lat.

Nicolas Rauber, 31 stycznia 2021