drugi lockdown

Ostatni lockdown w naszym kraju, który został wprowadzony 15 marca br., nadal daje o sobie znać każdemu z nas. Duża grupa przedsiębiorstw nadal nie podniosła się po dotkliwych stratach przyniesionych wraz z pandemią COVID-19.

Dotychczasowe wsparcie finansowe ze strony rządu nieco poprawiło sytuację. Był to niestety półśrodek, aby tymczasowo utrzymać płynność gospodarczą w miarę w normie. Teraz gospodarka naszego kraju zostanie ponownie narażona na straty, a co gorsza na ogólną recesję, która z pewnością odbije się na każdym z nas.

Dzisiaj pada kolejny rekord zachorowań na koronawirusa – 27 875. Można powiedzieć, że dzień dzisiejszy jest dość znaczący, gdyż od początku epidemii w Polsce odnotowano już ponad pół miliona zakażeń. Podkreśla to fakt, że sytuacja pogarsza się i nic nie zapowiada się szybkiej poprawy. Podobna sytuacja dotyka przedsiębiorców, gdyż każdego dnia notują oni dotkliwe straty i obawiają się, że niedługo ich biznes upadnie.

Za chwilę Polska dotknie progu zachorowalności. 70 zakażeń na 100 tys. mieszkańców osiągniemy, gdy w ciągu tygodnia liczba zakażeń wyniesie średnio 26 848 na dobę. Jeśli Covid będzie postępował w takim tempie jak dotychczas, to taki średni poziom zachorowań osiągniemy już w przyszły wtorek. Narodowa kwarantanna staje się z dnia na dzień rzeczą nieuniknioną – drugi lockdown staje się rzeczywistością.

W piątek premier ogłosił, że zostaną wprowadzone kolejne programy pomocowe dla przedsiębiorców. Eksperci spekulują, że nawet jeśli ruszą programy pomocowe, a planowany lockdown potrwa do połowy grudnia, gospodarka i tak prędzej czy później załamie się. PKB zmaleje o nawet 4-5%, a wzrost bezrobocia może być większy niż wiosną.

Z punktu widzenia gospodarki taki twardy lockdown może jeszcze pogłębić i tak już poważne problemy. Ekonomiści nie mają bowiem wątpliwości, że obecne restrykcje przeciwpandemiczne to kolejna recesja. “Nasz scenariusz bazowy zakładający, że twardy lockdown potrwa około półtora miesiąca, oznacza spadek PKB o 4,5 proc.” – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Według ekspertów czeka nas fala upadłości firm i masowych zwolnień pracowników jeszcze przed Wigilią.

Bez wątpienia czekają nas ciężkie czasy pod wieloma względami. Wartości produktów będą rosnąć. Dalszy los wielu miejsc pracy stanie pod znakiem zapytania, a każdy z nas zada sobie pytanie: co dalej? …

Filip Lewandowski, 7 listopada 2020