obajtek

Wszyscy dobrze wiemy, jak ważne jest pomnażanie swojego majątku. Zaoszczędzony kapitał możemy zainwestować na giełdzie, w kryptowaluty czy też w nieruchomości. W ostatnich dniach na ustach Polaków pojawia się głównie jedno nazwisko inwestora nieruchomościowego. O kim mowa? Oczywiście chodzi o Daniela Obajtka – prezesa spółki PKN Orlen. W czym tak naprawdę tkwi problem i czemu inwestycje Pana Obajtka budzą tyle emocji? Zapraszamy do lektury!

Pierwsze kontrowersje sięgają okresu 2006-2015, kiedy Daniel Obajtek obejmował stanowisko wójta gminy Pcim. Jako samorządowiec zobowiązany był do złożenia oświadczenia majątkowego. W nim doszukać się można pewnych nieścisłości. Kontrola Centralnego Biura Śledczego przeprowadzona w 2012 roku wykazała, że w 2010 oraz 2011 ówczesny wójt obniżył swoje oświadczenie majątkowe łącznie o kilkaset tysięcy złotych.

Daniel Obajtek jako czynny samorządowiec musiał pogodzić się z pewnymi ograniczeniami co do prowadzenia działalności gospodarczej. Czy rzeczywiście tak było? Według nagrań zdobytych przez Gazetę Wyborczą, Obajtek „kierował” firmą TT Plast z fotela wójta, wydając szczegółowe polecenia dyrektorowi handlowemu dotyczące działalności firmy. Żadne oficjalne dokumenty nie wskazują na to, by Daniel Obajtek dopuścił się takiej formy „korupcji” i by pobierał jakieś świadczenia z tego tytułu.

Największe wątpliwości pojawiają się jednak po dokładnym prześledzeniu majątku prezesa PKN Orlen. Jego wieloletnia kariera na stanowisku wójta nie przynosiła mu milionowych dochodów, a jednak wchodził on w posiadanie coraz to kolejnych działek i nieruchomości. Jak podaje OKO.press, Daniel Obajtek ma obecnie 15 nieruchomości, które w większości zostały nabyte przed zajęciem wysokich stanowisk w Enerdze czy PKN Orlen.

Posiadłości Obajtka wyceniane są na kilka milionów złotych i teoretycznie nic w tym złego, gdyby nie fakt, że PKN Orlen jest spółką Skarbu Państwa. Prezes spółki część nieruchomości przekazywał członkom swojej rodziny lub fundacjom. Sam Obajtek miał problemy w uzyskaniu dotacji na remont swoich posiadłości, jednak fundacja, której przekazał swój dworek, uzyskała blisko milionowe fundusze bez większego problemu. Pośrednie korzystanie z państwowego funduszu na własne cele może zatem budzić wiele kontrowersji. Dowiadujemy się też o kolejnych osobach związanych z szefem Orlenu, które zajęły istotne pozycje w różnych powiązanych spółkach. A co na to sam Obajtek?

Prezes PKN Orlen postanowił wreszcie ustosunkować się do zarzutów. Jak twierdzi, część działek otrzymał on od swoich rodziców, tak samo, jak pierwsze mieszkanie. Stanowczo zaprzeczył łączeniu działalności publicznej z prowadzeniem firmy prywatnej w czasach kiedy był wójtem, ale informacji o faktycznej ilości posiadanych nieruchomości nie podał. Skomentował, że nie lubi trzymać pieniędzy na kontach, a każdą zarobioną złotówkę inwestuje.

Ekonomiczny umysł, zdolność inwestowania i przedsiębiorcze podejście do życia pozwoliły Danielowi Obajtkowi dorobić się aktualnie posiadanego majątku? Czy jednak możliwe były pewne naruszenia prawa podczas świetlanej kariery prezesa PKN Orlen? Sprawę tę bada obecnie CBA. A Wy jak myślicie, co stoi za sukcesem Daniela Obajtka?

Simon Fongang, 20 marca 2021