czarny łabędź

Za chwilę trzy miesiące, od kiedy rząd wprowadził lockdown. W tym czasie na pewno słyszeliście kilkakrotnie pojęcie „czarny łabędź”. Czy wiecie, co ono oznacza?

Czarny łabędź to hasło, które swoją popularność zdobyło dzięki książce Nassima Nicholasa Taleba, profesora finansów, pt. „Czarny łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń“. Widzieliście kiedyś takie czarne zwierzę? No właśnie. Jest to bardzo mało prawdopodobne i stąd wzięło się ekonomiczne znaczenie tego pojęcia. Czarny łabędź to zjawisko praktycznie niespotykane i niespodziewane, które niesie za sobą znaczne, negatywne skutki.

O ile w niektórych naukach możemy analizować dane i zdarzenia z przeszłości, by przewidzieć, co stanie się w przyszłości, autor książki podkreśla, że czarnego łabędzia raczej nie przewidzimy. Jest on zdarzeniem przełomowym, o którym będzie głośno przez długi czas, i bardzo możliwe, że późniejsze pokolenia będą się o nim uczyć. Co w takim razie możemy nazwać czarnym łabędziem?

Najprostszym przykładem jest zamach z 11 września 2001 roku na World Trade Center. Wielu nazywa tym mianem pandemię koronawirusa, jednak to stwierdzenie jest sceptyczne. Z pewnością niesie on za sobą ogromne skutki, jednak byli tacy, którzy ostrzegali nas przed możliwym wybuchem choroby już kilka lat temu.

Samo pojęcie „czarny łabędź” zostało zaczerpnięte od Juwenalisa z Akwinum, który powiedział „rara avis in terris nigroque simillima cygno” – rzadkich ptaków na ziemi jak czarnych łabędzi. Nassim Nicholas Taleb był więc osobą, która pojęcie rozpowszechniła i nadała mu nowy sens.

Maciej Litewski, 30 maja 2020