city planning

Jeśli pomyślimy o niepotrzebnych wydatkach, jakie ponosi społeczeństwo, to ludzie o różnych poglądach myślą inaczej. Lewica zazwyczaj krytykuje nadmierne przywileje dla korporacji, a prawica rozdmuchane programy socjalne. Ale Polacy tracą co roku 90 miliardów (!) złotych z zupełnie innego powodu – chaosu w zagospodarowaniu przestrzennym. Gdyby przeliczyć to na mieszkańca, to każdy Polak płaci rocznie 2,3 tysiąca złotych.

Tracimy ponad 33 miliardy złotych na problemach z ochroną środowiska, kosztami zdrowotnymi i usuwaniu klęsk żywiołowych, itd. Tyle samo kosztuje nas nadmierne natężenie ruchu. Około 20,5 miliardów złotych kosztuje nas tworzenie infrastruktury dla nadmierne rozproszonych osiedli.

Najważniejszymi źródłami tych kosztów są braki w infrastrukturze transportowej, braki w usługach publicznych bądź też ich złe rozlokowanie. Ponadto zabudowujemy nadmiernie tereny przeznaczone pod uprawę, a nowe inwestycje nie posiadają często dostępu do mediów, za które mieszkańcy i samorządy dodatkowo płacą (na przykład brak kanalizacji).

Będąc świadom takich problemów zdajemy sobie sprawę z tego, jak istotny jest odpowiedni city-planning. Co warto podkreślić, jego przyszłość może być nawet bardziej kluczowa w związku z przewidywaną urbanizacją terenów niemiejskich.

Maciej Saja, 9 lipca 2020