austria

Austria wprowadza minimalną cenę dla biletów lotniczych. Została ona ustalona na 40 Euro w jedną stronę, wliczając w to podatki i opłaty. Austria jest pierwszym krajem w Europie, który zdecydował się na taki ruch.

W parze z podwyżką cen biletów idzie zmiana wysokości podatku na loty. Na krótkodystansowych połączeniach (do 350km) zamiast 3,5 Euro zapłacimy 30 Euro podatku. Na średnio- i długodystansowych połączeniach podatek wyniesie 12 Euro.

Zmiany te są częścią pakietu pomocowego dla narodowego przewoźnika – Austrian Airlines. Rząd Austrii zagwarantował zasilenie tej linii lotniczej 450 milionami Euro, w formie pożyczek od banków i dotacji ze skarbu państwa, a spółka matka – Lufthansa – dołoży 150 milionów Euro dotacji. W ramach pakietu Austrian Airlines otrzymało również gwarancję, że lotnisko w Wiedniu będzie rozwijane jako hub transportowy przez kolejne 10 lat, proporcjonalnie do Monachium i Zurychu, bez preferencyjnego traktowania żadnego z tych lotnisk.

Wprowadzenie minimalnej ceny na loty służy ochronie narodowego przewoźnika przed dumpingiem cenowym, który prowadzą tanie linie lotnicze. W przeszłości zdarzało się, że Ryanair i Wizzair prowadziły ze sobą wojny cenowe na lotnisku w Wiedniu, których ofiarą były Austrian Airlines. Ceny biletów potrafiły wynieść nawet 1 Euro za lot.

Zwiększenie podatków na loty krótkodystansowe ma na celu zachęcenie podróżnych do wybierania bardziej ekologicznych środków transportu, takich jak pociąg i tym samym zmniejszenie emisji CO2.

A co Wy o tym sądzicie? Czy jest to trafiony ruch?

Maciej Saja, 12 czerwca 2020